Pracy przy aniołkach jest duuużo! Lepienie, suszenie, malowanie, lakierowanie i końcowe ozdabianie. Ale za to efekt końcowy jest przyjemny dla oka i daje duuużo satysfakcji!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasja. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 lutego 2012
Moja domowa manufaktura...
Produkcja aniołków trwa. Oblegają już wszystkie kaloryfery i piekarnik, bo biedaki w końcu muszą dobrze wyschnąć :) Dobrze że są takie mrozy, ciepełka w domu nie brakuje i aniołki schną. Jak tak dalej pójdzie to uruchomię niebawem taśmę produkcyjną...
Pracy przy aniołkach jest duuużo! Lepienie, suszenie, malowanie, lakierowanie i końcowe ozdabianie. Ale za to efekt końcowy jest przyjemny dla oka i daje duuużo satysfakcji!
Pracy przy aniołkach jest duuużo! Lepienie, suszenie, malowanie, lakierowanie i końcowe ozdabianie. Ale za to efekt końcowy jest przyjemny dla oka i daje duuużo satysfakcji!
Etykiety:
aniołki okolicznościowe,
aniołki z masy solnej,
domowa manufaktura,
lakierowanie,
lepienie,
malowanie,
manufaktura,
pasja,
piekarnik,
prezent,
suszenie
Aniołki z masy solnej
To są moje dwa kochane, słodkie aniołeczki. Jak tylko na nie spoglądam robi mi się przyjemnie na duszy, mają w sobie jakąś magiczną moc! Kojarzą mi się z wiosną i nawet te mrozy mi nie straszne :D
wtorek, 7 lutego 2012
Anioły
Ostatni aniołek urodzinowy tak mnie natchnął, że doszłam do wniosku, iż jest to fajny pomysł na serię aniołów okolicznościowych. Na dołączonej chmurce można napisać właściwie wszystko ;) Więc zabrałam się do lepienia i już powstają nowe anioły!!
środa, 1 lutego 2012
Zielono mi ;))
Jak wyszły?
Etykiety:
anioł,
aniołeczki,
aniołek z masy solnej,
domowa manufaktura,
kwiaty,
magiczna moc,
malowanie,
manufaktura,
pasja,
prezent,
słodkie aniołki,
wiosna,
zielono mi
Inwazja walentynkowa wciąż trwa ;)
Etykiety:
anioł,
anioł miłości,
anioł na szczęście,
anioł nadziei,
aniołeczki,
aniołek z masy solnej,
aniołki okolicznościowe,
domowa manufaktura,
masa solna,
miłość,
pasja,
prezent,
serce,
walentynki
niedziela, 29 stycznia 2012
A ja lepię i lepię
A oto efekt mojej wczorajszej pracy :
Tym razem do masy dodałam trochę mąki ziemniaczanej, ciasto było bardziej lepkie, przypominało plastelinę....nie jestem przekonana do tej receptury, ocenię efekt końcowy jak aniołki wyschną...
Dziś rano za to pomalowałam kolejną partię aniołków walentynkowych......
Wystarczy już je tylko ładnie zapakować i prezenty walentynkowe gotowe :)))
Tym razem do masy dodałam trochę mąki ziemniaczanej, ciasto było bardziej lepkie, przypominało plastelinę....nie jestem przekonana do tej receptury, ocenię efekt końcowy jak aniołki wyschną...
Dziś rano za to pomalowałam kolejną partię aniołków walentynkowych......
Wystarczy już je tylko ładnie zapakować i prezenty walentynkowe gotowe :)))
piątek, 27 stycznia 2012
Witam
Zainspirowana pięknymi aniołkami z masy solnej jakie znalazłam w necie, postanowiłam spróbować i stworzyć coś swojego :) Jako iż jestem niespełnioną artystką zabrałam się do pracy niemal od razu.....lepiąc, ugniatając, malując od rana do nocy ;))) Aniołki wciągnęły mnie na całego, pochłaniając każdą wolną chwilę. Zbliżające się Walentynki natchnęły moje zwinne paluszki do stworzenia aniołków miłosnych ;)
Oto niektóre z nich :
No to idę lepić dalej...
Oto niektóre z nich :
No to idę lepić dalej...
Etykiety:
anioł,
anioł miłości,
aniołeczki,
aniołek z masy solnej,
domowa manufaktura,
masa solna,
miłość,
pasja,
prezent,
serce,
słodkie aniołki,
upominek,
walentynki
Subskrybuj:
Posty (Atom)